„Ohyda spustoszenia”, której nie było? – hellenizacja i judaizacja w IV – I w. p.n.e. Cz. I: Żydzi a Ptolemeusze – pokojowa koegzystencja (IV – III w. p.n.e.)

Autor: Kamil Robert Białas

Bliski Wschód w epoce hellenistycznej, IV – I w. p.n.e.

Aleksander Macedoński witany przez tłumy Egipcjan, 332 r. p.n.e. Ilus. Igor Sawczenko

Król bliskowschodniego imperium wraca z kolejnej kampanii wojennej, w czasie której nieomal podbił inne potężne państwo. Nieoczekiwana zmiana losu doprowadza go jednak do czegoś, co uznać można prawie za klęskę. Co gorsza, w jednej z prowincji wybucha w tym czasie bunt, podczas którego monarsze sprzeciwia się lokalna stolica. Powracający do domu władca nie ma zatem wyboru – musi odbić miasto z rąk rebeliantów. Misja ta kończy się powodzeniem, a on sam składa w miejscowej świątyni ofiarę, która już wkrótce zostanie zinterpretowana jako bluźnierstwo, stając się pretekstem do rozruchu na większą skalę. Po upływie wielu stuleci badacze dziejów przynajmniej częściowo go zrehabilitują i oddadzą „cesarzowi”, co „cesarskie”, jednocześnie odsiewając z tekstu biblijnego propagandę późniejszych królów. Mowa oczywiście o Antiochu IV Epifanesie i rzekomej „ohydzie spustoszenia”, do której miało dojść w świątyni jerozolimskiej w grudniu 167 r. p.n.e. oraz powstaniu Machabeuszy, które wybuchło z tego powodu (przynajmniej według Starego Testamentu). W poniższym tekście przekonamy się, ile w tym wszystkim prawdy, a ile fałszu, lecz przede wszystkim umieścimy owe zdarzenia we właściwym kontekście historycznym i kulturowym. Być może po jego przeczytaniu wielu pasjonatów historii antycznej spojrzy na zaprezentowane kwestie zupełnie inaczej.

332 r. p.n.e., południowy Lewant. Dwustuletnie panowanie perskie, będące dla wyzwaców Jahwe okresem pokoju i pomyślności, właśnie dobiega końca – przez ogromne połacie imperium achemenidzkiego przetaczają się stosunkowo nieliczne, lecz zabójczo skuteczne wojska grecko-macedońskie. Kampania Aleksandra Wielkiego w Syrii i Palestynie jest długa i krwawa: największe z miast Fenicji, wyspiarski Tyr, wpada w ręce Argeady po trwającym pół roku oblężeniu – 2 tys. tyryjskich jeńców zostaje ukrzyżowanych na pobliskim stałym lądzie. Jesienią mniemany potomek Heraklesa oblega Gazę, stanowiącą część pradawnej filistyńskiej pentapolis i zarazem klucz do Egiptu – tam krwawe sceny powtarzają się. Wkrótce zdobywca wkracza do Jerozolimy, której mieszkańcy, jak zaświadcza Józef Flawiusz, początkowo nie wiedzieli, jak zareagować na zmianę suzerena. Następnie wojska macedońskie zajmują Egipt, którego mieszkańcy uznają przybyszy za wyzwolicieli. W kraju nad Nilem Aleksander przyjmuje tytuł faraona i zapoczątkowuje w nim trwające aż trzy stulecia rządy Hellenów. W następnym, 331 r. p.n.e., wojowniczy władca rusza na podbój pozostałej części imperium perskiego, powracając do Babilonu osiem lat później – tylko po to, aby wkrótce umrzeć. A później świeżo powołane do życia macedońskie mocarstwo rozdziera seria długoletnich konfliktów zbrojnych, z których wyłania się zupełnie nowy świat: zdobyte mieczem państwo rozsypuje się w drobny mak, ustępując miejsca mniejszym, lecz niezwykle agresywnym bytom politycznym, zarządzanym przez dawnych dowódców nieboszczyka, zwanych diadochami. Kontrolę nad Egiptem wraz z Palestyną przejmuje Ptolemeusz. który około 305/304 r. p.n.e. przyjmuje tytuł królewski. W tym okresie chaosu Żydzi starają się trzymać na uboczu wielkiej historii. W końcu jednak wielka historia upomina się i o nich. Grecy osiedlają się wszędzie tam, gdzie postała noga falangity. Implementują swoje zwyczaje, jednocześnie czerpiąc z lokalnych kultur. Mimo to przybysze trzymają się razem i – w przeciwieństwie do Persów – znacznie zmieniają bliskowschodni krajobraz, zwłaszcza miejski: agory, gimnazjony, świątynie i inne charakterystyczne dla nich budowle wyrastają jak grzyby po deszczu. Część tubylców przyjmuje nowe obyczaje, a miejscowa sztuka nabiera wyraźnie greckich cech. Proces ten nazywa się hellenizacją. Podlegają mu prawie wyłącznie wyższe warstwy społeczeństwa – podobne przeobrażenia mają miejsce także wśród Żydów. Gryzie się to jednak z linią polityczną obraną przez większość arystokracji żydowskiej po powrocie z niewoli babilońskiej w II poł. VI w. p.n.e.: oni, uczeni i majętni repatrianci, wyznający wiarę w jednego tylko Boga, podporządkowali sobie niegdyś motłoch pozostały w Palestynie po chaldejskim podboju, często jeszcze wyznający politeizm bądź henoteizm, tzw. lud ziemi. Elita wykształciła niegdyś swój specyficzny kod kulturowy, aby nie rozpłynąć się w całym mrowiu ludów zamieszkujących ogromne imperium Nabuchodonozora II. Po powrocie do kraju swych ojców, który nastąpił za przyzwoleniem perskiego króla królów Cyrusa Wielkiego, przybysze stali się gwarantem niezachwianych achemenidzkich rządów w nowo utworzonej prowincji Yehud, która nazwę swą wzięła od zlikwidowanego ok. 586 r. p.n.e. królestwa Judy. Przez 200 lat ci szacowni kapłani oraz mędrcy czerpali zyski z ciężkiej pracy ludu ziemi, samym płacąc podatki perskim monarchom. Wybudowali także (a wedle własnej legendy: odbudowali) poświęconą Jahwe świątynię, wzniesioną rzekomo już niegdyś przez słynącego ze swej mądrości – lecz wielce wątpliwego historycznie – biblijnego króla Salomona. Żywot owego quasi-samorządnego systemu prowincji Yehud dobiegł końca wraz z nadejściem wojsk Aleksandra, a potem także Ptolemeusza i jego następców z dynastii Lagidów.

Perska Judea, w przeciwieństwie do pobliskiej nadmorskiej Filistei, znajdowała się w cieniu wielkiej polityki. Miejscowi, w przeważającej mierze Żydzi, ale także Samarytanie czy Idumejczycy, wiedli spokojny żywot, pozostając posłusznymi achemenidzkim szachinszachom. Wraz z napływem Greków ich szara codzienność uległa diametralnej zmianie: w Palestynie zaroiło się od ptolemejskich urzędników, żołnierzy, handlarzy i innych przedstawicieli warstw wyższych oraz średnich. Judea z wolna zaczyna się hellenizować – wyznawcy Jahwe przejmują część greckiej obyczajowości, w tym również imiona (wśród arcykapłanów poświadczone od II w. p.n.e.). Żydowskie elity utrzymują ożywione kontakty z Hellenami: zarówno bezpośrednio, jak i na odległość, za pomocą korespondencji. 1 Księga Machabejska poświadcza rzekomy list spartańskiego króla Areusza (Arejosa) I do arcykapłana Oniasza I, napisany orientacyjnie w okolicach 270 r. p.n.e. Jego treść brzmi następująco:

„«Areusz, król Sparty, do Oniasza, najwyższego kapłana, pozdrowienia. Odkryto dokument dotyczący Spartan i Żydów, że są braćmi i że oboje pochodzą z nasienia Abrahama. A teraz ponieważ stało się to nam znane, prosimy, napiszcie do nas o tym, co dotyczy waszej pomyślności. My z kolei odpiszemy wam, że wasze bydło i posiadłości są nasze, a cokolwiek należy do nas jest wasze. Wydajemy polecenie, abyście otrzymali pełne świadectwo co do tych spraw»” (cyt. za: 1Mch 12, 20-23 [w:] Shanks H. [red.], Starożytny Izrael. Od Abrahama do zburzenia Świątyni Jerozolimskiej przez Rzymian, Warszawa 2022 [praca zbiorowa]).

I choć wielu uczonych neguje autentyczność powyższego listu (a także innych epistoł zawartych w 1Mch), to jednak znaczna część środowiska akademickiego opowiada się za jego autentycznością, przynajmniej w tym sensie, że Jerozolima faktycznie mogła utrzymywać ze Spartą kontakty dyplomatyczne także bezpośrednio, a nie jedynie poprzez Aleksandrię. Wiadomo skadinąd, że Żydzi zaciągali się do armii królestw hellenistycznych, zwłaszcza egipskiej, ale również lacedemońskiej. Działo się tak jeszcze na długo przed wkroczeniem wojsk macedońskich do Palestyny: Żydzi służyli wcześniej także w armii perskiej. Jedna z takich grup, zamieszkująca górnoegipską wyspę Elefantynę, jest szczególnie dobrze poświadczona źródłowo. W V i IV stuleciu przed Chr. dysponowała ona własną świątynią, nie wyznając wszakże ścisłego jahwizmu, a przyjmując wiele lokalnych tradycji za swoje. Wiemy, że egipska społeczność Elefantyny wyrażała pełne świadectwo co do tych spraw»” (cyt. za: 1Mch 12, 20-23 [w:] Shanks H. [red.], Starożytny Izrael. Od Abrahama do zburzenia Świątyni Jerozolimskiej przez Rzymian, Warszawa 2022 [praca zbiorowa]).

I choć wielu uczonych neguje autentyczność powyższego listu (a także innych epistoł zawartych w 1Mch), to jednak znaczna część środowiska akademickiego opowiada się za jego autentycznością, przynajmniej w tym sensie, że Jerozolima faktycznie mogła utrzymywać ze Spartą kontakty dyplomatyczne także bezpośrednio, a nie jedynie poprzez Aleksandrię. Wiadomo skadinąd, że Żydzi zaciągali się do armii królestw hellenistycznych, zwłaszcza egipskiej, ale również lacedemońskiej. Działo się tak jeszcze na długo przed wkroczeniem wojsk macedońskich do Palestyny: Żydzi służyli wcześniej także w armii perskiej. Jedna z takich grup, zamieszkująca górnoegipską wyspę Elefantynę, jest szczególnie dobrze poświadczona źródłowo. W V i IV stuleciu przed Chr. dysponowała ona własną świątynią, nie wyznając wszakże ścisłego jahwizmu, a przyjmując wiele lokalnych tradycji za swoje. Wiemy, że egipska społeczność Elefantyny wyrażała sprzeciw wobec żydowskich ofiar z jagniąt, gdyż wyspa ta stanowiła także ważny ośrodek kultu baraniogłowego bóstwa Chnuma, opiekuna garncarzy. Inna słynna świątynia żydowska funkcjonowała pomiędzy II a I w. p.n.e. w Leontopolis w Delcie Nilu. Wraz z nastaniem epoki hellenistycznej znacznych rozmiarów społeczność żydowska rozkwitła w ówczesnej lagidzkiej stolicy, Aleksandrii. To właśnie tutaj między III a II w. p.n.e. spisano słynną Septuagintę – grecki przekład Tory, tzn. Pięcioksięgu. Nadmorska metropolia miała pozostać ważnym centrum diaspory żydowskiej także w czasach rzymskich. Oczywiście wyznawcy Jahwe nie tylko sami udawali się w drogę, ale również prowadzili działalność misyjną – judaizm starożytny był zatem kultem znacznie bardziej inkluzywnym, niż znany nam współcześnie judaizm rabiniczny. Nawiasem mówiąc – w świetle obecnego stanu wiedzy wielki exodus ludności żydowskiej z Palestyny po zburzeniu świątyni jerozolimskiej w 70 r. n.e. należy włożyć między bajki. Obecność wyznawców Jahwe w niemal każdym zakątku świata śródziemnomorskiego była wynikiem nie jakiegoś przeprowadzonego odgórnie przesiedlenia, jak niegdyś utrzymywano (i jak nadal utrzymują np. syjoniści), lecz ożywionej działalności prozelickiej samych Żydów, która dobiegła kresu mniej więcej w III stuleciu n.e., wraz z powstaniem, a następnie wzrostem znaczenia Talmudu, drastycznie dzielącego ludzkość na yehudim i goyyim. Wracając jednakże to tematu hellenizacji Żydów w ostatnich wiekach przed narodzinami Jezusa Chrystusa – bodaj najdobitniej proces ów przejawiał się w działalności intelektualnej. Mieszkańcy Judei zaczerpnęli od Greków pewne wzorce filozoficzne, obecne choćby w literaturze mądrościowej, takiej jak księgi Syracha czy Mądrości (a być może także Hioba, który z iście stoickim spokojem wytrzymuje wszelkie przeciwności losu, zachowując ufność wobec Boga). Oczywiście hellenizują się głównie mieszkańcy miast, a zwłaszcza elity. Najintensywniej proces ten przebiega na wybrzeżu, jednak nowe trendy znajdują uznanie także w centrum powygnaniowego świata żydowskiego, Jerozolimie, gdzie emitowane są srebrne monety z wizerunkami lagidzkiej pary królewskiej: Ptolemeusza I i jego żony Berenike, a także orła, symbolu potęgi hellenistycznej dynastii. Żydowscy poddani zachowywali zatem wierność wobec swych ptolemejskich zwierzchników, jednak stopień hellenizacji miejscowych elit wciąż pozostaje źródłem nieustannych sporów pomiędzy historykami. Bezpiecznie możemy założyć, że poza stosunkowo wąską grupą konformistów większość społeczeństwa Judei, w tym również jego wyższych warstw, starała się opierać obcym wpływom, nie widząc wszakże konieczności wypowiadania posłuszeństwa swym greckim panom – przynajmniej do czasu.

Literatura

Shanks H. [red.], Starożytny Izrael. Od Abrahama do zburzenia Świątyni Jerozolimskiej przez Rzymian, Warszawa 2022 (praca zbiorowa).

Niesiołowski-Spanó Ł., Stebnicka K., Historia Żydów w starożytności. Od Thotmesa do Mahometa, Warszawa 2020.

Podobne Artykuły, Recenzje i Omówienia:

Popularne Artykuły, Recenzje i Omówienia

Newsletter

Dołącz do społeczności

Bądź na bieżąco z nowościami

You have been successfully Subscribed! Please Connect to Mailchimp first

Wielka Historia Świata

Wyróżnione Artykuły, Recenzje i Omówienia

Kategorie

Tagi

Edit Template
Twój przewodnik po historii – odkrywaj fascynujące wydarzenia,
postacie i tajemnice przeszłości. Wiedza, ciekawostki i pasja w jednym miejscu!

© Copyright Wielka Historia Świata | Created by Dawid Poniewierski