Autor: Damian Szymon Nitecki

Zamek Złotoria. Widok obecny
Po dwóch ofensywnych zwycięskich kampaniach wojennych Władysława Białego w 1375 r. starosta generalny Wielkopolski Sędziwoj VI Pałuka z Szubina zebrał wiosną 1376 r. pospolite ruszenie z Królestwa Polski, kierując nim z Inowrocławia, który stał się siedzibą dowódcy wojsk królewskich. Zorganizował następnie wielką wyprawę na zamek Złotoria, tzw. trzecią kampanię złotoryjską. Wzięli w niej oprócz Sędziwoja z Szubina lennik Ludwika Andegaweńskiego książę szczeciński i dobrzyński Kaźko Słupski, starosta brzesko – kujawski Bartosz z Wezenborga (Bartosz z Odolanowa) i jego wuj, starosta inowrocławski Bartosz z Sokołowa, starosta sieradzki Jaśko Kmita. Prócz nich brali w niej udział rycerze z Kujaw, Wielkopolski i Małopolski. Prawdopodobnie pociągnął na wyprawę wojenną przeciwko księciu także starosta radomski Jan z Tarnowa. Z Małopolski udał się na nią również kanclerz Królestwa Polskiego Zawisza z Kurozwęk, który w razie ewentualnych układów miał reprezentować osobę króla Ludwika Andegaweńskiego. Ponadto pociągnęło rycerstwo ze Śląska i z Marchii Branderburskiej, skąd przybył lennik Polski Fryderyk de Wedel, pan na Ujściu. Oblężenie zamku Złotoria rozpoczęło się 1 czerwca 1376 r. Władysław Biały zgromadził liczną załogę składającą się z dwóch chorągwi Księstwa Gniewkowskiego, jego straży przybocznej i chorągwi rycerstwa burgundzkiego, a sam zamek był dobrze obwarowany. Bronił się skutecznie i zaciekle. Oblężenie przeciągało się. W pobliżu zamku na Drwęcy stacjonowała flotylla wiślana księcia. Na okrętach i wewnątrz zamku znajdowały się machiny barobalistyczne i neurobalistyczne, z których książę rozkazał atakować oblegających. Młynarz Hanko z Brześcia, inżynier biegły w budowaniu machin wojennych którymi przysposobił do obrony zamek Złotorię, obawiając się represji, a ściślej mówiąc że może nie odzyskać młyna i książę może się nie obronić przed wojskiem polskim, wszedł potajemnie w porozumienie z Sędziwojem z Szubina, dowódcą wojsk królewskich. Obiecał mu dostarczyć klucze od bramy zamkowej. Władysław Biały podejrzewał jednak Hanka o zdradę i nakazał uwięzić. Następnie rozkazał przywiązać go do stołu i torturować przypalając świecami. Wreszcie Hanko przyznał się do zdrady. Sam pomysł zdrady z kolei wykorzystał książę do własnych celów. Książę wyprawił zięcia wspomnianego Hanka o takim samym imieniu, w imieniu jakoby samego Hanka, do Sędziwoja z Szubina. Ten omówił z nim godzinę wydania kluczy do pewnej bramy. Sędziwoj nie powiadomił o tym swoich towarzyszy, pragnąc, aby tylko jemu przypadła sława zdobycia zamku Złotoria. Otrzymanymi kluczami otworzył tylko jedną z bram. Gdy do zamku weszło 26 rycerzy Sędziwoja, Władysław rozkazał wówczas spuścić w dół kratę w bramie. Ta padając, przygniotła Fryderyka de Wedel, a dwu następnie rycerzy polskich poraniła. Tych, którzy wówczas nieopatrznie weszli do zamku, wzięto do niewoli. Kilku z nich zginęło w walce ze zbrojnymi księcia. Podczas tego szturmu został ugodzony kamieniem i śmiertelnie raniony Kaźko Słupski. Wkrótce potem, 2 stycznia 1377 r. zmarł on na zamku w Bydgoszczy, dokąd go przewieziono spod murów Złotorii. Biały rozkazał potem młynarza Hanka z Brześcia i jego zięcia przed zamkiem spalić, udzielając także równą nagrodę tym, którzy mu zamek Złotoria za czasów Krystyna ze Skrzypna wydali. Po półrocznym oblężeniu wojsko polskie było wyczerpane i poniosło dotkliwe straty. Pospolite ruszenie z Królestwa Polskiego jednak wytrwało pod murami. Książę widząc, że zaczyna mu brakować zapasów zdecydował się podjąć rokowania z dowódcami królewskimi i poddał na honorowych warunkach zamek. W wyniku rozmów, podczas których obiecano księciu wyjednanie łaski królewskiej, doszło do dwutygodniowego zawieszenia broni. Jestem przekonany, że gdyby oblężenie się przeciągnęło w środku zimy wycofujące się spod murów Złotorii oddziały królewskie zostałyby zdziesiątkowane z głodu. Kiedy książę wychodził z zamku zdecydował się wyzwać na pojedynek konno na kopie Bartosza z Wezenborga – najwybitniejszego i najsłynniejszego rycerza polskiego przed Zawiszą Czarnym z Garbowa. Zakończył się on zwycięstwem Bartosza z Wezenborga. Biały otrzymał ciężką ranę w ramię. Janko z Czarnkowa dokładnie nie opisuje przebiegu pojedynku, co wydaje się nieco podejrzane. Być może nie był on taki jednostronny jak opisał go wspomniany kronikarz. Wskazać należy, że Władysław Biały był wyczerpany, zmęczony i głodny, co zapewne wpłynęło na wynik walki. Wyzwanie przez niego Bartosza z Wezenborga, najwybitniejszego ówcześnie rycerza polskiego świadczy zarazem o umiejętnościach księcia w rzemiośle rycerskim, jak i o jego odwadze. W myśl układów Władysław Biały miał udać się na Węgry do Budy, a podróż odbyć na koszt obu Wezenborgów. Z pewnością natychmiastową podróż na Węgry uniemożliwiała rana, którą książę odniósł w pojedynku. Po ustąpieniu przez niego z Księstwa Gniewkowskiego doszło do ostrych represji przeprowadzonych na polecenie Ludwika Andegaweńskiego przez starostów. Dotknęły one gł. szlachtę kujawską. Ci spośród niej, którzy poparli Władysława Białego zostali pozbawieni majątków i czci oraz zmuszeni do życia w ubóstwie. W sumie Władysław Biały postawił na swoim i zmusił tym razem Ludwika Andegaweńskiego do ustępstw na swoją korzyść. Między 16 a 28 marca 1377 r. doszło do zawarcia ugody w Brześciu Kujawskim między Władysławem Białym a przedstawicielami strony polskiej w sprawie sprzedaży przez niego Księstwa Gniewkowskiego za kwotę 10 000 florenów. Nastąpiło to w obecności kilku nieznanych z imienia książąt śląskich, wielkiego mistrza krzyżackiego Winrycha von Kniprode z orszakiem i licznych dostojników polskich, niewątpliwie pod opieką tutaj Bartosza z Wezenborga.
Bibliografia
Źródła
Chronik des Franciscaner Lesemeisters Detmar nach der Urschrift und mit Erganzungen aus andern Chroniken, wyd. F. H. Grautoff, Erster Theil, Hamburg 1829.
Joannis de Czarnkow, Chronicon Polonorum, [w:] Monumenta Poloniae Historica, t. II, Lwów 1872; Kronika Janka z Czarnkowa, tłum. J. Żerbiłło, Kraków 1996.
Długosz J., Roczniki czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego, ks. 9 (1300 – 1370), tłum. J. Mrukówna, Warszawa 1975, wyd. 2, Warszawa 2009; ks. 10 (1370 – 1405), tłum. J. Mrukówna, Warszawa 1981, wyd. 2, Warszawa 2009.
Franciscani Thorunesis Annales Prussici (914 – 1410), [w:] Scriptores rerum Prussicarum, t. 3, wyd. T. Hirsch, M. Toeppen, E. Strehlke, Leipzig 1866.
Literatura
Balzer O., Genealogia Piastów, wyd. 1, Kraków 1895; wyd. 2, Kraków 2005.
Kabaciński R., Ksiestwo gniewkowskie w XIV w., ok. 1314 – ok. 1390, [w:] K. Jasiński, R. Kabaciński, Cz. Sikorski, Gniewkowo w średniowieczu. Książęta – księstwo – miasto, Gniewkowo 1993, s. 18 – 48.
Kabaciński R., Władysław Biały, [w:] Inowrocławski słownik biograficzny, pod red. E. Mikołajczaka, z. 4, Inowrocław 2000.
Moszczeńska W., Rola polityczna rycerstwa wielkopolskiego w czasie bezkrólewia po Ludwiku Wielkim, „Przegląd Historyczny”, t. 25, 1925.
Polaczkówna H., Ród Wezemborgów w Polsce i jego pierwotne gniazdo, „Rocznik Polskiego Towarzystwa Heraldycznego we Lwowie”, t. 7, (1924/1925) 1926.
Rymar E., Rodowód książąt pomorskich, t. 2, Szczecin 1995.
Sroka S. A., Książę Władysław Biały w Pannonhalma, „Nasza Przeszłość”, t. 77, 1992 (przedruk w: S. A. Sroka, Z dziejów stosunków polsko – węgierskich w późnym średniowieczu, Kraków 1995, s. 127 – 137.
Szymecka M., Otoczenie księcia słupsko – dobrzyńskiego Kaźka, [w:] Szlachta, starostowie, zaciężni, pod red. B. Śliwińskiego, Gdańsk – Koszalin 1998.
Śliwiński J., Władysław Biały (1327/1333 – 20 luty 1388). Ostatni książę kujawski. Największy podróżnik spośród Piastów, Kraków 2011.



